30 stycznia 2013

Proces ws. tzw. gangu Fryzjera: oskarżeni nie odpowiadają prokuratorowi

Blog Piłkarska Mafia: Proces ws. tzw. gangu Fryzjera: oskarżeni nie odpo...: Kolejni oskarżeni wyjaśniali dzisiaj przed wrocławskim sądem okręgowym w procesie tzw. gangu Fryzjera. Żaden z nich nie przyznaje się do zarzutów i nie chciał odpowiadać na pytania prokuratora Roberta Tomankiewicza.

7 stycznia 2013

Fryzjer grozi i wyzywa


 Fryzjer wychodzi na wolność i odgraża się dziennikarzom. Przynajmniej dwóm. Artykuł ukazał się 28 marca 2008 w blogu Piąta Władza , którego byłem wówczas współautorem - pisze dziennikarz Dominik Panek na  Blog Piłkarska Mafia. Oto jego treść:

29 listopada 2012

W sprawie mi bliskiej

Klub sportowy Grębałowianka Kraków znalazł się w organizacyjnej niemocy, powstał pat wyborczy. Nikt nie chce być prezesem klubu. A wszystko za sprawą rezygnacji zdecydowanej większości członków zarządu, na dziewięć miesięcy przed upływem kadencji. Przyczyn tego stanu jest kilka, ale podstawowy, to brak pieniędzy i strach przed tworzeniem zadłużenia na potrzeby działalności sportowej i utrzymania obiektu. Trudno być mi obojętny na problemy piłkarskiego stowarzyszenia kultury fizycznej w Grębałowie, tym bardziej, że w tym klubie spędziłem  dwanaście lat społecznej pracy, w tym ponad osiem w roli prezesa.  Rozstałem się z działalnością z upływem kadencji, latem 2010 roku.

25 listopada 2012

Z cyklu "Widziane z Krakowa (5)" dla kwartalnika "Korzenie"


Wiele się wydarzyło na osi Kraków – Kamienica Polska od ostatniego wydania kwartalnika „Korzenie”. Zacznę od mało chwalebnej sprawy dla mieszkańców starej części królewskiego miasta, gdzie turystów i studentów mamy moc. O tych ostatnich głośno zrobiło się w mediach, gdyż narzekań i skarg coraz więcej. Że są hałaśliwi podczas wieczorno-nocnych wizyt w pubach i klubach, a ich krzyki, śpiewy, przeklinania są głośniejsze niźli trąbka hejnalisty z wieży mariackiej. Zapytany w tej sprawie Leszek Mazan, krakowski dziennikarz, publicysta, znawca Szwejka i dziejów Galicji odpowiedział w swoim stylu: powinniśmy apelować do młodych osób, hałasujących przed klubami nocnymi w centrum miasta, aby brali przykład z dobrego wojaka Szwejka. On chwalił się, że jednej nocy odwiedził 28 piwiarni, ale w żadnej nie zamawiał więcej niż trzy piwa i z każdej wyszedł kulturalnie o własnych siłach, nie zakłócając nikomu spokoju.  Mazan wspomina również, że były przypadki protestów z powodu hałasu w dalszej historii miasta Krakowa, jak choćby na przykładzie Bolesława Prusa, który na początku XX wieku przyjechał do Krakowa i napisał: „Przybywszy do Krakowa stanąłem w hotelu nieopodal Rynku i byłbym spał spokojnie, ale jakiś wariat, co godzinę grał z wieży na trąbce”.

6 listopada 2012

26 października 2012

Boniek za Latę, idzie nowe


Wybory nowych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej, a przede wszystkim wygrana Zbigniewa Bońka, który zmienił w fotelu prezesa Grzegorza Latę, to znamienne wydarzenie piątkowego dnia w warszawskim hotelu Sheraton.
Śledziłem w sieci internetowej prawie cały przebieg obrad Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego PZPN oraz starałem się uważnie wsłuchiwać w komentarze telewizyjne fachowców od piłki nożnej. Trudno powiedzieć, że wygrana Bońka jest niespodziewana, był w ścisłym gronie faworytów. Ale w prognozach, tuż przed głosowaniem, nie było mądrych powiedzieć, jak rozstrzygną się wybory. Większość delegatów nie zdradzała swoich wybrańców, jednak z piątki kandydatów liczyła się trójka - Zbigniew Boniek, Roman Kosecki i Edward Potok.

23 października 2012

Komu fotel prezesa?


Kto zostanie nową twarzą PZPN, na kogo padnie wybór podczas głosowania na prezesa zarządu w dniu 26 października, gdy odbywać się będzie Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Polskiego Związku Piłki Nożnej?
Pięciu kandydatów i pięć niewiadomych. Stefan Antkowiak, Zbigniew Boniek, Roman Kosecki, Zdzisław Kręcina i Edward Potok – nazwiska oficjalnych chętnych na prezesowski fotel opuszczany przez Grzegorza Lato.
Na sportowych portalach i blogach internetowych można przeczytać różne opinie, analizy, felietony, w których autorzy zabawiają się w sprawie szans poszczególnych kandydatów. Moje zainteresowanie wzbudził blog znanego dziennikarza sportowego. Roman Kołtoń zamieścił tam  felieton, któremu dał tytuł: „Zjazd PZPN, czyli 118 delegatów i… 300 obietnic!”.